niedziela, 8 maja 2016

mapa bez Rubikonu


Gaza jest zawsze
jałowa, wypa(t)rzona
z lotu ptaka niby Nowy Lont – kontyn(g)ent
(prze)mocy. nie ma tu (In)Dian, a ty zarażasz wiarą
w papi-laryzm
map (od kiedy wykreśliłam z nich
ostatnią izo-hienę, zdążyłam odkryć,
że są miękkie jak język naszych matek, krucha
meto-nimia). podajesz mi
nasączone błękitem chusteczki
anty-statyczne z napisem: ramble
on*! a jednak: ...
milczę – like a map with no
ocean**. rozkładasz chustkę
Rubika.



* wędruj!/włócz się! (tytuł piosenki Led Zeppelin)
** jak mapa bez oceanu (cytat z piosenki Jamesa Blake'a)


wtorek, 3 maja 2016

***


jest taki układ odniesienia,
w którym nasze dusze poruszają
się ruchem jednostajnie
wznośnym – new tone
dźwięczy nam w uszach niby dynamo
Wielkiego Wozu, jak rygiel*, którym rozpo-
ścierasz srebrny pas
Oriona. zlizujesz
ze mnie gwiazdy
i gwizdy – to
będzie nieziemski koncert.



* Rigel – błękitny nadolbrzym, najjaśniejsza gwiazda Oriona.


sobota, 16 kwietnia 2016

czytając


książki są bardzo potrzebne jako wzorzec kantów
i nietzschego; skąd wiemy,
że zasnąć można tylko w jedną stronę?


cool tury dzielą się na długo-
i krótkopi(śmi)enne; blade twarze
netbooków sprzyjają tym drugim.


tymczasem w smutnych, lakmusowych papi-erach
umowy śmieciowe na rzut
towaru o ścianę nie
zawierają za groch s(e)n(s)u.


(errata humanum est?)


sobota, 2 kwietnia 2016

norwidoidalny


przeksięgowana na ciekawość
przetłumaczona na przekład_nie
mogłabym czasem nawet zabić
zanim (l)ust(r)ami (d)ech twój zgadnę


ukartowana w cienką talię
już nie odróżniam os od ostów
i nie wiem też kiedy medalion
spadł cienką krzywą prosto z mostu


na którym stałam samobójcza
chcąc rzucić perły między wieprze
co strzegąc ludziom bram Ogrójca
słowa rzucają im na wietrze


ale znam przecież inne (ch)lewy
i zapominam o czy?-wiście
pereł ciskanych wprost w cholewy
tego co  p i ę t ą  Ach! wieczyście


______________________________
z cyklu: norwidzenia


wtorek, 29 marca 2016

wodnicość


wróżymy z fusów,  fuse'ów* – zarysów nowych
lontów na majestatycznym tle
granatu. szukamy u-
kojenia w tylnej projekcji filmów docu-
soap**, ale statyst(y)ki mówią
nam niewiele, podobnie jak
gwiazdy. niemniej – muzyka
(wyższych) sfer pozwala na chwilę
zapomnieć o milczeniu – słonej
mil czułości.





* fuse (ang.) – lont
** docu-soap (ang.) – dokumentalna opera mydlana


wtorek, 22 marca 2016

(o)błędne koło

 
czy mieszczę w sobie
proch wszystkich punktów
widzenia, także – tych zawierających przepis na bombę neu(t)ronową? Wielki
Wybuch jest zjawiskiem
niewątpliwie starszym niż histeria
nat(ur)alna, lub został
nim obwołany za
szybką odpowiedzialną za
spłaszczanie nosa. nie, żeby tablet tabakiery był
tabu, po prostu czasem
wybucham – inter-

nowa

-na w πRL-u.



poniedziałek, 21 marca 2016

*** (i szepczę gwieździe na ucho...)


i szepczę gwieździe na ucho: my to takie p(o)rządki,
które wyrywają

z osłu pienia
(warkocze nad głową wier
tarka, a może maszynowo
stemplują mi ucho)
włókna konfabólacji i inne


ja, torba jednorażona