Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 listopada 2016

rymarzenie


człowiek jest zwierzęciem oswojonym:
tym, którego nie da się
oswoić. ozwajam
go często wątłe miasto, które tętni jak trans
-formatory: (s)os-
oczami w limfoczytelniach
nieboskóry. też jesteś
miastem odsłaniającym swoje
kręgo-

słupy dla ogłoszeń, ogołoceń
z pasków sensu przez wiecznie
czujnych paserów, czułych
pasażerów podmiejskiej
żeglugi

po szlugi, szlaban pełen szafotowych
gestów, sztafeciarskich niesmaków i

niesnów.


czwartek, 10 kwietnia 2014

płynny kolonializm

 
tu, gdzie jestem,
gdzie mnie fluktuacyjnie
wniosło jak poprawkę
do aktu niepraw(n)ego,
krzyżują się gładkie pasemka
największych ludzkich
niegodziwości, złote
szlaki przemocy psychicznej i
ekonomicznej - bardziej dotykalnej, cienkie wątki
narzuconej narracji i przetarte
os-nowy pamięci o Mieście-Ulu
 
tu, gdzie jestem, czas e-migrował
e-mailem do ciepłych krajów
po mirrę, kadzidełka i słone orzeszki
ziemne twoich
piersi