Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matematyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matematyka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 sierpnia 2016
aria dna
ściskam dziś twoje
dłonie – powstaje wielobarwna
tkanina. ile to już,
o, snów, jak
wiele różnokolorowych
wątków, pęczków,
kresek i kropek na bajkowym kro-
śnię. przyjeżdżasz
na jawie, zawieruszasz się w śnie
– gach głębokiej Północy. oś żądnych
musnęła oś odciętych, wchodzimy w dzianinę
czystej matematyki. minimum funkcji
ciągłej? – pytasz z ledwie dostrzegalnym
grymasem wyższości. – peplum – odpowiadam
zwięźle, bez uśmiechu.
sobota, 30 maja 2015
hipnoza ma tematyczna
sinusoidal jest najdłuższą z rzek
obdartych ze skóry dla asymp-
totemów obce są jej tan-
-gen(s)y tsunami amplitulę
ją kiedy przecieka przez palce
skostniałą krwinką azotu
wtorek, 31 marca 2015
spirala otwiera nas na nowe jakości
czasy płynące jak (hell*)Issy
powracające wiecznie z ujścia
w rytmie logosu i mantysy
chmurą co ponad czołem furka –
zostawcie sobie tajemnicę
nienastawionych do nas werków
czas-pająk lekko przędzie siwe
sznureczki wokół twarzy – wierszy
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
re.start
zmieniamy system
komputerowy. maile powstają wyłącznie
w systemach dwójkowych. przecież od dawna
boję się liczb niepierwszych, zaginam palce
w haczyki. zastanawiam się, ile masz jeszcze w sobie
oczek do repasacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)