Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmiech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmiech. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 sierpnia 2015

ja, schizofrenia


jestem sposobem przeżywania cielesności świata
pozagrobowego (pozującego na grobowy?);
rodzajem przetrawienia cierpienia,
po to tylko, by zasilić lusterko
kanalizacyjne źrenic. skan(d)alizować
twórczość, rozebrać (bez)
zwłoki. teraz je w sobie
noszę, aż obrosną(,) (z)duszą:


obłąkańczy śmiech, śmieszny obłęd, kontredans
macabre.


niedziela, 11 maja 2014

zejście awaryjne


jabłoń nie wzejdzie
gdy gardzi połową siebie
(r)żyj lub androgiń
klucz to też owoc
będący cały w sobie pestką*







* cytat z wiersza Mirona Białoszewskiego