Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mak. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 października 2016
w stogu sjeny palonej. z ekranu płynie strużka dni
spotkałyśmy się na cmentarzu komunałów,
huśtałaś się na źdźble
trawy, stryczku warkotnej ko-
mety. lecz choćbyś była moją śmiercią,
źdźbłem w oku
czasu – jego serce wybiega z głębokich
pszczelin, pełne snu
jak makówka, gotowe
na seans.
piątek, 27 maja 2016
*** (jesteś mi Cyrce i Ophelią)
jesteś mi Cyrce i Ophelią
cyrklujesz światy jak omphalos
wschodząc raz nowiem a raz pełnią
tego co się wymyka zdaniom
więc nie zapytam być czy nie być
ni – jak dopłynąć do i takiej
wyspy co tylko śni się niby
owce i wilki bzy i maki
bo każdy kamień spada z serca
co w klatce bije wciąż na alert
jak (o)pętany innowierca
prowadząc równy bogom taniec
poniedziałek, 9 czerwca 2014
*** (czas został zatrzymany...)
z podziękowaniem dla Kai :)
czas został zatrzymany
za posiadanie nielegalnych jointów
nie wiadomo
jak makiem zasiał
drobne podejrzenia nagości piasku
po pół nocy wystawi fakturę
szorstkością konopii
oderwie swoje naskórkowe widzenie
od DNA oka
Subskrybuj:
Posty (Atom)