Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zegar-czasojad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zegar-czasojad. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 października 2015

a( )mn(i)e( )zje


nie pamięta, czy kradnie z, czy w wyobraźni
powolną perystaltykę zegarka;
czy kolejna atawistyczna powieść pozy
przyprawia ją o perse-, czy jedynie – klaustrofonię;


co zobaczyła na Polach Aluzyjskich
i dlaczego pies
andaluzyjski dostał dwubiegunówki


piątek, 29 maja 2015

*** [kim jesteś...]


kim jesteś, którego poznaję
jak lustro – zawsze
inne, okolone
(aś)ramą, gdzie wstęp
mają tylko istniejący
naprawdę (gimnastykuję
się na chybotliwych
wskazówkach mistrza
Czaso-jadu, z maleńkiego
domku w jego sercu
wyskakuje


k u k ł a).