Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzę. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 22 listopada 2016
rymarzenie
człowiek jest zwierzęciem oswojonym:
tym, którego nie da się
oswoić. ozwajam
go często – wątłe miasto, które tętni jak trans
-formatory: (s)os-
oczami w limfoczytelniach
nieboskóry. też jesteś
miastem odsłaniającym swoje
kręgo-
słupy dla ogłoszeń, ogołoceń
z pasków sensu przez wiecznie
czujnych paserów, czułych
pasażerów podmiejskiej
żeglugi
po szlugi, szlaban pełen szafotowych
gestów, sztafeciarskich niesmaków i
niesnów.
czwartek, 3 listopada 2016
Tryptyk o zwierzętach i koafiurach
I
Pozbierać i przytulić wszystkie łupiny serca, które się
wykluło i śpiewa wniebokłosy,
bo war, kotne komety i asteroidy
wciąż nie formują przedziału
odczuwania, najwyżej – przedziałek.
II
Robisz takie podkówki, że nie przypasują i
małe kucyki, chyba
że ktoś je odcho-
mąci, zmąci na odchodnym jako nic nie-
znaczący omam karuzeli
wcieleń (rosyjskiej
ruletki).
III
A wystarczyło ściąć
się na jeża(ch), opisać te miłe ssaki jako punkty
zajścia niezwyczajnych wypadków
lirycznych za
płaszczyznę kartki.
sobota, 24 maja 2014
po krę tło
jest inaczej. – niż bywa
nie demo-graficzny, nie.
jest inaczej niż będzie
się zdawać
sobie sprawę, sprawię sobie
małe fajne
zwierzę ci się
z rozpędu
nie chce
w( )śnie( )żyć
Subskrybuj:
Posty (Atom)