Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze wojenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze wojenne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 maja 2016

mapa bez Rubikonu


Gaza jest zawsze
jałowa, wypa(t)rzona
z lotu ptaka niby Nowy Lont – kontyn(g)ent
(prze)mocy. nie ma tu (In)Dian, a ty zarażasz wiarą
w papi-laryzm
map (od kiedy wykreśliłam z nich
ostatnią izo-hienę, zdążyłam odkryć,
że są miękkie jak język naszych matek, krucha
meto-nimia). podajesz mi
nasączone błękitem chusteczki
anty-statyczne z napisem: ramble
on*! a jednak: ...
milczę – like a map with no
ocean**. rozkładasz chustkę
Rubika.



* wędruj!/włócz się! (tytuł piosenki Led Zeppelin)
** jak mapa bez oceanu (cytat z piosenki Jamesa Blake'a)


sobota, 20 września 2014

czy zawsze musisz się bić w nieswoje piersi? taś taś tasiemiec: 'La Wina'


'Pa, Rodia – powiedziała, zamykając
(m)rok za sobą' – brzmiało
by pierwsze zdanie twojej nowej powiesz
cii nakręcisz zegar jakbyś puszczała
w gramofonie ruletkę
(rzecz jasna rosyjską)
jakby koleś tura stanęła
gdzieś pod białym
stokiem uzbrojona
w księżyc.


 


__________________________

z cyklu: wiersze wojenne


piątek, 19 września 2014

w przypadku zatorów NATYCHMIAST zbić szybę młotem!


nie odstępuj maszyn
iście pobrukanych wonią
ciała szkieletów konstans
obstrukcyjnych naszych paru
militarnych wozów. niech wojna
przywita cię czerwienią
ust


erek.