Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klepsydra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klepsydra. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 października 2016
saharoza
nie chcę, żeby moje wady były ci
perwersją. byś mówił: chyba znasz swoją
wartość. nie chcę wychodzić
ci naprzeciw w czarczafie
klepsydry. w kolekturze piasku
pod powiekami nastąpiła kumulacja
losów nienaturalnych. czuję to
jak wielki kamień na nerce, o
tu.
poniedziałek, 24 października 2016
piszczel, nie żebro
odszedłeś, a świat kręci się
zgodnie z ruchem twoich wskazówek.
trochę ciepła, gdy zatną się werki,
rozchodzi się z przeciągłym west
tchnieniem. odeszłam
od pozostawionych przy zdrowych
zmysłach, a świat
nie wyhamował - wpadł na wielki
pomysł. (odtąd będę cię witać w gorsecie
klepsydry).
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
*** [to lustro...]
to lustro ma fakturę mojej skóry,
tętno regulowane od-
biciem mojego serca. to lustro bywa pragnieniem
przeżycia, przestąpienia n(i)eoznaczonego
srebrnego środka
symetrii. to lustro jest złamaną
k(rajca)r(k)ą* pośrodku
wielkiego przerębla powietrza.
to lustro krzyczy całym sobą:
tak, jesteście wewnątrz
olbrzymiej klepsydry – słońce wystawi wam
za to fakturę... – nic więcej nie
słychać; czasem widać wtedy tylko
uciekające zajączki.
niedziela, 24 maja 2015
123
podczepić się pod twoje wskazówki,
zegarze. budzisz burzę
piaskową w lewej komorze
klepsydry. otwierasz powieść przestrzeni
na całkiem nieprawopodobnym afekcie
cieplarnianym – gdybym znalazła w sobie tyle wrażliwości,
by podczepić się pod twoje sekundowe wskazówki,
można by zbudować świat
w lustrze, stojący
na poincie.
piątek, 15 maja 2015
grusza
tęsknię za niepowtórzeniem
sensu – (u)lotnością tak wielką,
że oczy wyparowują z kałamarzy.
opowiedz mi o rzęsistym
deszczu piasku, opadającym łagodnie
w tęczowe pryzmaty. obejmij wzrokiem
klepsydrę – tam ciągle zegary
topią się z gorąca.
wytrąca się o(, )sad.
wtorek, 28 kwietnia 2015
winyl
czas wybija wskazówkami lustro
w niebie. spada słupek rtęci,
zakwitają szyby. muszle mienią się
marmurem. kolejny pogrzeb, raz w tę,
raz w drugą stronę
klepsydry.
piątek, 5 września 2014
porankonella
sobota, 30 sierpnia 2014
gypsy hourglass*
ten wieczór prawie płynie
do głowy ten wieczór niemal
się zdarzył nieomal przywidział
ja nie mam temu wieczorowi nic
do powiedzenia uszy zatkane
woskiem znicza z niczego
pewnego dnia ten wieczór
zapomni się w swoim nieistnieniu
istny wiecz(or)ny kuter
noga w (roz)gwiazdach
* cygańska klepsydra
niedziela, 27 lipca 2014
*** [kim jesteś...]
kim jesteś
która (po)żądasz uzasadnienia
każdej mojej myśli –
rozpadliną w czasoprzestrzeni kryształu
gdzie próbuję schować przed czasem
miniaturowe sobiewtorki z kamienia
a może jesteś mną (moją przyszłością)
w przyczajeniu ukrytego
przed ciałem serca
środa, 9 lipca 2014
terra quaeranda*
jesteśmy ziarnkami piasku
pod powieką czasu; klepsydrą
oślepioną perłowością ścianek
którymi obrosła, gdy małże-
ństwo puściło w ruch zegar
powrotny – szwajcarską
pozytywkę rosyjskiej ruletki. jesteśmy
pełną
przypadkowych trupów szafą
przegrywającą nas
turcje na papier performancowy,
wyskakujący dysk
księżyca – i tylko ta, na której
spoczywaliśmy
po urodzeniu, pozostaje
żywa.
* (łac.)
ziemia poszukiwana (dosł.:
godna szukania)
Etykiety:
dysk,
klepsydra,
księżyc,
małże(ństwo),
nasturcje,
papier performancowy,
perła,
piasek,
pozytywka,
rosyjska ruletka,
szafa,
śmierć,
Turcja,
wiersze,
zegar
Subskrybuj:
Posty (Atom)