Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samobójstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samobójstwo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 kwietnia 2016

norwidoidalny


przeksięgowana na ciekawość
przetłumaczona na przekład_nie
mogłabym czasem nawet zabić
zanim (l)ust(r)ami (d)ech twój zgadnę


ukartowana w cienką talię
już nie odróżniam os od ostów
i nie wiem też kiedy medalion
spadł cienką krzywą prosto z mostu


na którym stałam samobójcza
chcąc rzucić perły między wieprze
co strzegąc ludziom bram Ogrójca
słowa rzucają im na wietrze


ale znam przecież inne (ch)lewy
i zapominam o czy?-wiście
pereł ciskanych wprost w cholewy
tego co  p i ę t ą  Ach! wieczyście


______________________________
z cyklu: norwidzenia


niedziela, 21 czerwca 2015

szkielnia


w kalejdoskupie pamięci
ktoś mnie popełnił –
nie zdołam się już wykręcić
od mrocznej pełni


która roztwórczo rozkwita
nieciągłą trójcą
cydrowa suita
to ja – samobójstwo


czwartek, 14 sierpnia 2014

sztuki cyrk(l)owe (2)


nie rozjaśnię swojego życia
skacząc przez stryczek – ono przecież
pali się w (po)rękach

nie ogłuchnę na twoje milczenie
przez wytrych
lejemy
się: (wosko-)
wina

nie odrysuję aro-matu

piór


wtorek, 20 maja 2014

rozd(rg)anie


to samo bójstwo
objawia się na każdej z jaw
daję ci pół godziny i pół rodziny
na wygrzebanie się z piachu

dalekich kalekich plaż
pozbawionych pryzm
atu