Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 1 listopada 2016
jesteśmy (wszyscy), by się odwracać*
jak koty - ogonem
do siebie. do tego, co w nas,
łkając, pyta: ki cię
zdobył? ki cię zatrzymał na
dłużej niż trwa odwrócenie
losu, nieodwracalne?
tyle kosztuje orfeida,
foremna postać melancholii.
tyle ci mam do powiedzenia
we wtorek, wtórując wszystkim
byłym dniom tygodnia.
* tytuł by Monika Olech
piątek, 14 października 2016
w stogu sjeny palonej. z ekranu płynie strużka dni
spotkałyśmy się na cmentarzu komunałów,
huśtałaś się na źdźble
trawy, stryczku warkotnej ko-
mety. lecz choćbyś była moją śmiercią,
źdźbłem w oku
czasu – jego serce wybiega z głębokich
pszczelin, pełne snu
jak makówka, gotowe
na seans.
piątek, 29 lipca 2016
żywe srebro
wiesz że zazdroszczę ci
niezłamanego młotem charakteru
pisma wręczonego Mefistofelesowi do rąk własnych
i odpowiedzi wcześniejszej niż czas
wiesz ale
niekoniecnie* bierzesz poprawkę
do konstytucji psychofizycznej za wykładnik
potęgi tak silnej jak instynkt
samozachowawczy proroku ciemnowidzący
niebo
(-strzyków) podziwiam twoją podróż do miejsc
gdzie wiją nie gniazda a drogi
______________________________
środa, 22 czerwca 2016
***
wyrwać z piersi kołek czarciej
kołatki
(zamiast tego dalej gryzę
się w rękę)
mój
coraz doskonalszy coraz taje-
mniejszy plan zabijania
czasu wam
-pier(r)otyzm
piątek, 27 maja 2016
rzecz o cyfryzacji czasu
zegar jest cyklistą
obęcności w-z*ruszeń
czarnoziemu karo-seriami
trefnisiów
odrysowuje zoo
łzy na nieboklonie
cyk-listnie
cykl istnień
cyklist** tnie
gra werystycznie
wracając do akupunktury
wyjścia
* w-z – trasa samochodowa zbudowana w Łodzi
** cyklist (ang.) – nieco spolszczona wersja angielskiego 'cyclist' (cyklisty)
piątek, 20 maja 2016
***
nie potrafię całować cudzych blizn
by zrastały się w białe kwiaty przy lustrze
wodnym roztworze tlenku czasu
który spędziłam wymazując linie papilarne
z języka na księżycu podobno pada
trochę światła drobne (me*)teorema-
ty nigdy nie zachodzisz w głowę
jej pierwszą i ostatnią (mi)nutę
* me (ang.) – ja, mnie
piątek, 26 lutego 2016
oczas(z)owienie
poszliśmy za daleko po zerwanych mostach*
w nieczynnym lustrze zrobiliśmy popas
po pas w skrzywionych pokrzywach i ostach
by opleść nimi wskazówki w iloczas
oparcia domostw na kwitnącym bluszczu
włosów co nigdy nie czesał ich promień
niepochodzący z piętrowych oblustrzeń
źrenic zakwitłych na zegarzym schronie
* pierwszy wers jest cytatem z wiersza Miladory: http://www.portal-pisarski.pl/
wtorek, 25 sierpnia 2015
waleria
podobno jestem chora. czas biega
wokół mnie,
ale ja go nie chcę. chcę przestrzeni,
w której widziałam gwiazdę twojego
pępka – Omphalos. omszały kamień,
świecący w ciemności własnym
światem. napar
ze złotych kropel osiadłych
na pięciolianie.
czwartek, 20 sierpnia 2015
czas lokalny
chłód lustra na policzkach –
to wieczór mnie bezcześni
dzień popołudził się długo
-(w)szem i wobec
bezliku zalakowanych mglnięć
alarmowych zwiercił się we
mnie wiąz
(grupa parafialna wystawia truchełka)
czwartek, 30 lipca 2015
węzły czasochłonne
grom strzela do góry jak naręcze kwiatów
różne burze i święci*
przychodzą przebrani za biegnące lata
nie dość pewnej pamięci
różaniec kwitnie błękitną gwiazdą
przebierasz chwile jak sny
na targu pociemniałym podjeździe
zegar odgarnia kosmyk
* z Florence and the Machine
wtorek, 26 maja 2015
***
patrzysz, jak mnie dobija
coraz rzadszy czas, w las
przysiąg i dementi gna, raz dwa.
demencja starcza
zwykle do pierwszego
wejrzenia, nie dalej.
sza, lej szuka wodospadu
z odzysku w sklepie(niach) Jisku. wszak
nie dobija się końców
końcem tęczy, a
nawet początkiem. z wyjątkiem?
niedziela, 24 maja 2015
123
podczepić się pod twoje wskazówki,
zegarze. budzisz burzę
piaskową w lewej komorze
klepsydry. otwierasz powieść przestrzeni
na całkiem nieprawopodobnym afekcie
cieplarnianym – gdybym znalazła w sobie tyle wrażliwości,
by podczepić się pod twoje sekundowe wskazówki,
można by zbudować świat
w lustrze, stojący
na poincie.
piątek, 15 maja 2015
grusza
tęsknię za niepowtórzeniem
sensu – (u)lotnością tak wielką,
że oczy wyparowują z kałamarzy.
opowiedz mi o rzęsistym
deszczu piasku, opadającym łagodnie
w tęczowe pryzmaty. obejmij wzrokiem
klepsydrę – tam ciągle zegary
topią się z gorąca.
wytrąca się o(, )sad.
wtorek, 31 marca 2015
spirala otwiera nas na nowe jakości
czasy płynące jak (hell*)Issy
powracające wiecznie z ujścia
w rytmie logosu i mantysy
chmurą co ponad czołem furka –
zostawcie sobie tajemnicę
nienastawionych do nas werków
czas-pająk lekko przędzie siwe
sznureczki wokół twarzy – wierszy
piątek, 5 września 2014
porankonella
środa, 2 lipca 2014
clock-stretched
still-born old woman,
I'm lasting still
backwards. singing my baby blues
in your Eustachian tube,
I'm feeling a need to stamp
on the layers
of the vain and the veins
of silence.
I'm yearning to wander
to won Wonderland,
because the mirror is the only
ac(c)u(ra)te unfolding
of the hands of time.
Etykiety:
baby blues,
czas,
in English,
Kraina Czarów / Wonderland,
lustro,
milczenie,
trąbka Eustachiusza,
wiersze,
wskazówka,
zegar,
złoto,
żyły
poniedziałek, 9 czerwca 2014
*** (czas został zatrzymany...)
z podziękowaniem dla Kai :)
czas został zatrzymany
za posiadanie nielegalnych jointów
nie wiadomo
jak makiem zasiał
drobne podejrzenia nagości piasku
po pół nocy wystawi fakturę
szorstkością konopii
oderwie swoje naskórkowe widzenie
od DNA oka
środa, 7 maja 2014
czasokrętność
ilekroć pod powiekami
gaśnie światło
i chcę zawołać: daj mi lipnych
ust
w gardle czuję grudzień
poniedziałek, 5 maja 2014
Wpłynęłam na suchego przetwór oceanu
ciekawe jak wejść w teraz z tarczą
zegara przed-pokojowego wypluwając
pieprz półgębkiem kiedy kole wiek dwudziesty pierwszy
marca nie da się z(a)mar(y)nować
mimo to
żółta łódź podwodna
odbija się w zalewie
sobota, 19 kwietnia 2014
(po)ród pośladkowy
nie do pomyślenia, ale jednak:
Jezus rodzi się per an(n)um*
wskutek pierwszego i nieostatniego aktu zapłodnienia
przez połączenie się dwóch plemników.
(jaja sobie robią! - słychać wokół.
ależ skąd. to tylko nieodzowny szczegół
dopełnienia cykliczności
czasu).
* per annum (łac.) - rocznie
per anum (łac.) - przez odbytnicę
Subskrybuj:
Posty (Atom)