Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzeum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzeum. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2014

eksperyment


zainstalować się w cudzej mitologii –
to wszystko, co robiłam. zamiast stwarzać
wrażenie bycia zainstalowaną w cudzej mitologii –
olewałam wrażenie (z definicji wraże). potrzebna mi była
instalacja do celów rozwojowych, względnie artystycznych. pożądałam

napisu uniwersalikami, który należy zerwać,
by skonfrontować się z unikalnością tudzież nieuniknionością
ściany. dlatego

nie zdziwiło mnie,
że wyrosło na niej lustro. staliśmy tam z zamkniętymi oczami,
a nasze uśmiechy mówiły: zainstalować się w cudzej mitologii
to wszystko, co robiliśmy.


środa, 7 maja 2014

hydra ulika


od dziecka bałam się
odpływów kanalizacyjnych -
swoich własnych źrenic
ukrytych pod burką z marmuru

czy wąż który
tryska jadem wystarczająco długą wieczność
staje się krystalicznie czystym źródłem Pana?

co z wężem który nie tryska jadem?

dlaczego wężyk(iem) wraca się
zazwyczaj po wypiciu (nomen omen) spirytualiów
rozcieńczanych wodą?

i czemuż cała woda nie jest święcona?
bo musiałoby to objąć też wody niczyje?

od dziecka boję się niektórych muzeów
ich kremacji ustarszających
ale najbardziej

boję płaskich luster