Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 kwietnia 2016

czytając


książki są bardzo potrzebne jako wzorzec kantów
i nietzschego; skąd wiemy,
że zasnąć można tylko w jedną stronę?


cool tury dzielą się na długo-
i krótkopi(śmi)enne; blade twarze
netbooków sprzyjają tym drugim.


tymczasem w smutnych, lakmusowych papi-erach
umowy śmieciowe na rzut
towaru o ścianę nie
zawierają za groch s(e)n(s)u.


(errata humanum est?)


poniedziałek, 23 czerwca 2014

cudzowierszka


nie spotkałam utworu
który by mówił moimi ustami

takiego że by ujrzeć to co autor
nie musiałabym wywracać źrenic na nice

książki otwartej
na nieprzedmiotowy dotyk

wersów które by pozwoliły
zwracać się do siebie per fumy

tylko jeden tekst
uderzył kiedyś we mnie
moim sercem


wtorek, 17 czerwca 2014

obie że świat.



gdybym mogła stać się książką
wybrałabym historię miłości
bowiem bohater w najważniejszej w życiu chwili z ukochaną
powiedział dokładnie odwrotnie to co powinien


a wszystko po to
żebym spaliwszy za sobą ostatnie rialto
mogła się fahrenheitnąć z inną
równie poronioną opowieścią


o chińskim syndromie: wbijam wzrok w ziemię
tak mocno że siatkówka
wyskakuje na antypodach


rosyjskiej ruletki