Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piasek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piasek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 października 2016

saharoza


nie chcę, żeby moje wady były ci
perwersją. byś mówił: chyba znasz swoją
wartość. nie chcę wychodzić
ci naprzeciw w czarczafie
klepsydry. w kolekturze piasku
pod powiekami nastąpiła kumulacja
losów nienaturalnych. czuję to
jak wielki kamień na nerce, o
tu.


piątek, 15 maja 2015

grusza


tęsknię za niepowtórzeniem
sensu – (u)lotnością tak wielką,
że oczy wyparowują z kałamarzy.
opowiedz mi o rzęsistym
deszczu piasku, opadającym łagodnie
w tęczowe pryzmaty. obejmij wzrokiem
klepsydrę – tam ciągle zegary
topią się z gorąca.

wytrąca się o(, )sad.


środa, 9 lipca 2014

terra quaeranda*


jesteśmy ziarnkami piasku
pod powieką czasu; klepsydrą
oślepioną perłowością ścianek

którymi obrosła, gdy małże-
ństwo puściło w ruch zegar
powrotny – szwajcarską

pozytywkę rosyjskiej ruletki. jesteśmy pełną
przypadkowych trupów szafą
przegrywającą nas

turcje na papier performancowy, wyskakujący dysk
księżyca – i tylko ta, na której spoczywaliśmy
po urodzeniu, pozostaje

żywa.







* (łac.) ziemia poszukiwana (dosł.: godna szukania)


poniedziałek, 9 czerwca 2014

*** (czas został zatrzymany...)



                                                                                    z podziękowaniem dla Kai :)



czas został zatrzymany
za posiadanie nielegalnych jointów
nie wiadomo
jak makiem zasiał
drobne podejrzenia nagości piasku
po pół nocy wystawi fakturę
szorstkością konopii
oderwie swoje naskórkowe widzenie
od DNA oka


wtorek, 20 maja 2014

rozd(rg)anie


to samo bójstwo
objawia się na każdej z jaw
daję ci pół godziny i pół rodziny
na wygrzebanie się z piachu

dalekich kalekich plaż
pozbawionych pryzm
atu