Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tęcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tęcza. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2015

***


patrzysz, jak mnie dobija
coraz rzadszy czas, w las
przysiąg i dementi gna, raz dwa.
demencja starcza
zwykle do pierwszego
wejrzenia, nie dalej.
sza, lej szuka wodospadu
z odzysku w sklepie(niach) Jisku. wszak
nie dobija się końców
końcem tęczy, a
nawet początkiem. z wyjątkiem?


piątek, 15 maja 2015

grusza


tęsknię za niepowtórzeniem
sensu – (u)lotnością tak wielką,
że oczy wyparowują z kałamarzy.
opowiedz mi o rzęsistym
deszczu piasku, opadającym łagodnie
w tęczowe pryzmaty. obejmij wzrokiem
klepsydrę – tam ciągle zegary
topią się z gorąca.

wytrąca się o(, )sad.


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

w stronę imago


tak mi ciemno pod skórą
tak mi jawnie na duszy
chcę cię chwycić za pióro
– chcę ci skrzydła poruszyć –

tak mi jasno odpowiedz
jak w bezbrzeżach tkwi bańka
jak mydlana zapowiedź
tęczowego nutańca

tak mnie lekko pocałuj
niby niczym tknie motyl
i wciąż całuj pomału
zamieniając się w dotyk