Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tlen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tlen. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 maja 2016

***


nie potrafię całować cudzych blizn
by zrastały się w białe kwiaty przy lustrze


wodnym roztworze tlenku czasu
który spędziłam wymazując linie papilarne


z języka na księżycu podobno pada
trochę światła drobne (me*)teorema-


ty nigdy nie zachodzisz w głowę
jej pierwszą i ostatnią (mi)nutę




* me (ang.) – ja, mnie


niedziela, 15 czerwca 2014

głosy tlenione na błąd


nauczyłam się mówić
po utracie tożsamości

czy to w ogóle możliwe:
nauczyć się mówić?

nie, to w ogóle niemożliwe;
możliwe w szczegółach

wydartych z dziurawej instrukcji obsługi
maszyny do życia