czwartek, 23 marca 2017

***


i że nie chciałaś
przejrzeć się we mnie na oczy
-wistne przypadki, miłosne k(r)oniki,
filmowe zagrabienia
slajdów pod dywan
z liści księżyca,
(p)obrzmiewających kwiatów słońca
i innych gwiazd, stałych i zmiennych
współczynników, p(o)różni
nas zbęd(n)ą obietnicą
wiedzy bez namiętności
jej szukania, nawet teraz –
w błękitnym domu, który, jak sobie
wyobrażamy, wydostaje się z klatki
piersiowej i zawisa na niebie metą, nimi;
zjawiskowym Riglem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz